Dlaczego przedsiębiorca oprócz Facebooka potrzebuje YouTube?

W czym YouTube jest lepszy od Facebooka
Dlaczego jako przedsiębiorca oprócz Facebooka warto mieć YouTube i w czym YouTube jest lepszy od Facebooka?

Przedsiębiorca na YouTube czy przedsiębiorca na Facebooku?

Jeżeli tworzysz w Internecie, to na pewno chciałbyś docierać do dość szerokiej grupy ludzi, którzy być może z czasem staną się Twoimi klientami i zapłacą Ci pieniądze. Wielu twórców, przedsiębiorców, czy hobbystów opiera swoją działalność o Facebooka tworząc fanpage. To bardzo dobra droga, ale moim zdaniem warto uzupełnić ją również o YouTube.

Zamiast czytać, możesz posłuchać w formie podcastu

Chciałbym porównać YouTube z Facebookiem i pokazać w czym ta pierwsza platforma jest lepsza. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z przewag Facebooka na niektórych płaszczyznach, jednak jako, że na YouTube znam się bardzo dobrze, chcę właśnie podkreślić jego mocne strony. Na wszystkie poniższe punkty patrzę przez pryzmat twórcy i jego potencjalnych korzyści.

Jeśli tworzysz lub chcesz zacząć tworzyć na YouTube koniecznie zapoznaj się z treścią tego wpisu, ponieważ pomoże Ci lepiej zrozumieć platformę, jaką jest YouTube.

A pamiętaj, że…

Ciężko jest odnieść sukces na platformie, której nie rozumiesz.

I. Ulotność treści

Zapomnij na chwilę, że jesteś twórcą i zacznijmy od tego, co otrzymujesz jako odbiorca. Zauważ, że niezależnie od platformy, każdy jej użytkownik scrolluje. Czasami scrolluje bezmyślnie, czasami czegoś szuka. Przeglądając feed na Facebooku, większość rzeczy, które tam zobaczysz (pomijając reklamy) wyświetlą Ci się raz, czasem dwa razy. Po prostu Facebook zrobił swoją robotę pokazując Ci post Twojego znajomego i uznał, że jeśli nie zareagowałeś w żaden sposób na tę treść, to nie ma sensu Ci jej więcej serwować.

Na YouTube jest troszkę inaczej. Zauważ, że bardzo często jeden film jest Ci polecany wielokrotnie. Zanim w niego klikniesz, to być może musiałeś zobaczyć jego miniaturę 5-10 razy i skusiłeś się dopiero po kilku dniach. Jako widz, czujesz że na YouTube masz większe pole wyboru i nie musisz natychmiastowo reagować na bombardujące Cię treści.

Facebook ma masę rozpraszaczy w postaci Messengera i powiadomień. Ciężko jest tu skupić się na jednej konkretnej rzeczy i zaangażować swoją uwagę na dłuższy czas. Treści mają raczej charakter hasłowy, zwracamy dużo większą uwagę na prosty przekaz i chwytliwe grafiki. Jako konsumenci szukamy tu bardziej rozrywki i chwilowego relaksu niż wiedzy i edukacyjnych treści.

Ile postów jest dziennie wrzucanych na Facebooka
4 750 000 000 czyli 4.75 miliarda razy dziennie ktoś udostępnia coś na Facebooku
Źródło: https://blog.wishpond.com/post/115675435109/40-up-to-date-facebook-facts-and-stats

A co z długimi treściami?

Z kolei YouTube jest świetną platformą do przekazywania wiedzy w dłuższej formie. Od lat na YouTube występuje tendencja tworzenia coraz dłuższych filmów. Sprawdzają się one znakomicie i potrafią zaangażować widownię na długie minuty (oczywiście pod warunkiem, że twórca robi to dobrze). Nie ma tu aż tyle rozpraszaczy, a jedyne co może odwracać uwagę to propozycje innych filmów.

Moim zdaniem jest to idealna wiadomość dla twórców, którzy mają w sobie chęć na wyrażanie jakiegoś głębszego przekazu. Edukacja, poradniki, wiedza – to wszystko sprawdzi się na YouTube bardzo dobrze, zwłaszcza jeśli w tego typu filmach zadbasz o metadane, miniatury i słowa kluczowe – zobacz mój darmowy e-book w tym temacie, który pomoże Ci osiągać wysokie wyświetlenia.

Ponadto, YouTube jest bardzo uporządkowaną platformą. Widzowie mogą sobie dodać film do listy do obejrzenia, mogą dodawać je do swoich własnych playlist, a gdy zaczną oglądać jakiś materiał i wyłączą go w trakcie, to często system przypomina im o tym, że może warto dokończyć oglądanie. W skrócie – jest mniejszy chaos i więcej ładu. Jest spokojniej, co sprzyja zbudowaniu głębszej relacji widz-twórca.

II. Relacja z odbiorcami

Spójrzmy na prowadzenie social media w kategoriach biznesowych. Tutaj twórca jako przedsiębiorca, ma swoje produkty, oferuje jakieś usługi. Social media są dla niego narzędziem do budowania marki, społeczności i klientów. To normalne zjawisko, które ma miejsce na całym świecie.

Jak wiadomo najchętniej kupujemy od osób i firm, którym ufamy, które znamy i lubimy. Social media są obecnie jednym z najlepszych miejsc do budowania zaufania i sympatii. Możemy to robić przy pomocy: wideo, bloga, postów, zdjęć, podcastów, itd. Na YouTube dominuje oczywiście wideo, zaś na Facebooku dominują posty.

Myślę, że głębokość relacji da się zmierzyć. Na pewno nie będzie to dokładny pomiar, ale może dać przybliżony obraz. Najważniejszym współczynnikiem głębokości relacji jest czas, jaki odbiorca poświęca na konsumowaniu treści.

I teraz wejdź znów w skórę konsumenta – prawdopodobnie więcej czasu poświęciłeś na oglądaniu materiałów filmowych YouTubowych jakiegoś twórcy niż na oglądaniu i czytaniu jego postów na Facebooku. Spędzając więcej czasu z osobą, która na dodatek występuje przed Tobą w formie wideo (a nie tekstu i zdjęcia, jak to jest z reguły na Facebooku) właściwie nie ma siły, żebyś jej nie polubił.

Zobacz ile godzin zaangażowania miesięcznego można uzyskać na przykładzie pierwszego lepszego kanału o liczbie ok. 2000 subskrypcji:

Czas oglądania filmów na YouTube
71.5 tys. minut czyli prawie 1200 obejrzanych godzin przy 11 tys. wyświetleń

Innym współczynnikiem mogą być komentarze – ich ilość i jakość. Komentarze są z reguły najlepszym wskaźnikiem ponieważ wymagają od odbiorców najwięcej wysiłku. Znacznie łatwiej jest dać łapkę czy udostępnienie niż napisać komentarz.

I tutaj znów YouTube dominuje. Porównując liczbę komentarzy na fanpage z liczbą komentarzy na YouTube mamy kilkukrotną (a czasem kilkunastokrotną) różnicę.

Szybki przykład

Zerknijmy na social media Krzysztofa Gonciarza [stan na 5 lutego 2020]. Jego Facebook ma 330 tys. obserwujących, a YouTube 920 tys. Dla uproszczenia załóżmy, że jest to trzykrotna różnica na korzyść YouTube.

A oto jego liczba komentarzy przy ostatnich 5 materiałach Facebookowych:
30, 41, 108, 99, 14 – średnio 58 komentarzy na post

Teraz zerknijmy na ostatnie 5 materiałów z YouTube:
1218, 737, 458, 227, 646 – średnio 657 komentarzy na film

Różnica wynosi 11x więcej komentarzy na rzecz YouTube (657/58=11,33) . Oczywiście, aby być do końca uczciwym podzielę tę wartość przez 3, jako że na YT dysponuje trzykrotnie większymi zasięgami. Nadal wychodzi nam prawie 4 razy więcej komentarzy.

Jest to oczywiście próba przeprowadzona na jednym twórcy, który być może nie jest idealnym przykładem, jednak taka tendencja utrzymuje się u wielu innych osób. YouTube jest po prostu platformą, gdzie więcej czasu i zaangażowania poświęca się oglądanym treściom.

Wielokrotnie rozmawiając z moimi klientami dowiaduję się od nich, że pomimo podobnej częstotliwości publikowania na Facebooku co YouTube, to jednak ta druga platforma zapewnia im dużo więcej klientów. To pokazuje jak my, jako ludzie, bardzo lubimy oglądać filmy i utożsamiać się z osobami po drugiej stronie ekranu. Wideo jest bardziej autentyczne, obnaża osobowość i pozwala wyczuć więcej emocji.

III. Darmowa promocja

To bardzo ważny punkt, którego zrozumienie może mocno zmienić perspektywę.

YouTube działa na zasadzie dopasowywania filmów do potencjalnych odbiorców na zasadzie ich zainteresowań, preferencji i historii oglądania. Zauważ, że gdy przeglądasz stronę główną YouTube, gdzie masz proponowanych mnóstwo filmów, to w dużej mierze są to materiały twórców, których nie subskrybujesz i których być może nawet nie znasz. Zatem Ty jako widz masz szansę odkryć w ten sposób kanały, które są prawdopodobnie zbieżne z Twoimi zainteresowaniami. To bardzo ważna wiadomość dla twórców. Ponieważ to właśnie ich filmy mogą również znaleźć się w feedzie wielu użytkowników, z których część ma szansę stać się stałymi widzami.

Jak to działa w praktyce?

Załóżmy, że tworzysz kanał o tematyce kryptowalut. Takich kanałów na YouTube jest całkiem sporo i gromadzą publiczność zainteresowaną tematem. YouTube o tym wie i to rejestruje.

Ponadto widzi, że osoby, które oglądają treści związane z kryptowalutami często interesują się też tematyką nieruchomości oraz nowoczesnymi technologiami.

Jest zatem spora szansa, że Twoje filmy zaczną być polecane osobom zainteresowanym przynajmniej jednym z tych trzech tematów. Często będą to nowe osoby i często spoza Twojego kręgu subskrypcji.

To naprawdę bardzo silne narzędzie, które pozwala dotrzeć Ci do osób, które nie miały pojęcia o Twoim istnieniu. Jest ono dość losowe i bywa nieprzewidywalne, jednak zakładając, że dbasz o jakość swoich filmów i ich optymalizację, możesz liczyć na to, że YouTube będzie promował Twoje treści.

Wyświetlenia miniatur na YouTube - Impressions
Oto dane z niewielkiego kanału (1000 sukbsrybentów) – zobacz ile razy w ciągu jednego miesiąca filmy tego twórcy były proponowane przez YouTube potencjalnym odbiorcom – 88 600 razy za darmo!

Spójrzmy teraz na Facebooka…

Tutaj jakieś 80% treści, które wyświetlają się na Twojej ścianie to posty osób, które masz w znajomych i stron, które masz polubione. Pozostałe posty to udostępnienia Twoich znajomych i reklamy.

Zauważ, że twórcy facebookowi mają utrudnione zadanie, żeby zostać odkrytymi przez osoby spoza ich kręgu stałych obserwatorów. Facebook nie dysponuje takim systemem darmowej dystrybucji treści jak YouTube. Aby otrzymać na Facebooku dodatkowe zasięgi trzeba z reguły zapłacić za reklamę. Oczywiście może to być uznane za plus, ponieważ płacąc mamy niemal pewność, że przyniesie to jakiś efekt.

Na YouTubie jesteśmy dużo bardziej zdani na algorytm, który może okazać się zbawienny i przynieść ogromne zasięgi, ale z drugiej strony potrafi być kapryśny i złośliwy.

Żeby być do końca fair wobec Facebooka musimy jeszcze wspomnieć o grupach. To właśnie tam często kwitnie drugie życie. Na grupach można spotkać wielu ludzi zainteresowanych określoną tematyką. Zazwyczaj jest tam duże pole do ciekawej dyskusji, wymiany poglądów i promocji swoich treści. To tam można dotrzeć do naszych idealnych odbiorców i cieszyć się nowymi zasięgami. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby na takich grupach promować również nasze materiały z YouTube.

IV. Różne grupy odbiorców

YouTube często przyciąga widzów, którzy nie używają innych platform. Tacy ludzie zazwyczaj mają dość Facebooka czy Instagrama i chcą jedynie oglądać filmy w wybranej przez siebie tematyce. Są to zatem często Twoi potencjalni klienci, których nigdzie indziej nie znajdziesz.

YouTube, jako że stara się idealnie dopasować content pod odbiorcę, często unika polecania mu treści, które go zupełnie nie interesują. Jest to bardzo wygodne dla użytkowników, którzy mają dość oglądania kotów i dzieci swoich znajomych na Facebooku.

YouTube agreguje również dość młodą widownię, która dużo rzadziej korzysta z Facebooka. Jest wielu nastolatków, którzy szukają wartościowych treści, a mitem jest to, że wszyscy młodzi ludzie oglądają na YouTube „głupoty”.

Na polskim YouTube można też znaleźć jeszcze sporo niezagospodarowanych nisz, których odbiorcy czekają na dobry i wartościowy kanał.

Być może jest to dla Ciebie wskazówka, że jeśli chcesz poszerzyć swoją społeczność o ludzi, którym z Facebookiem jest nie po drodze, to warto wejść na YouTube.

V. Żywotność treści

Zauważ, że jeśli opublikujesz jakiś post na Facebooku, to jakieś 80-90% wszystkich reakcji będzie miało miejsce w pierwszej dobie. Przez kolejną dobę taki post otrzymuje jeszcze szczątkowe lajki i właściwie można powiedzieć, że umiera. Jeżeli jest wybitnie dobry, to ma szansę utrzymać się na powierzchni kilka dodatkowych dni. Jeżeli jest to post na naszym koncie prywatnym, to możemy jego ekspozycję ratować poprzez komentowanie go, jeżeli jest to post na fanpage’ u możemy zapłacić za reklamę i mieć zapewnioną widoczność przez najbliższy czas.

Długość życia posta na Facebooku
Przeciętna żywotność posta FB, źródło: https://www.green-umbrella.biz/lifespan-of-a-social-media-post/

Z drugiej strony mamy YouTube. Tutaj sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. W zależności od stopnia rozwoju Twojego kanału, typu filmu, tematu, zaangażowania widzów w pierwszej dobie, a nawet szczęścia, można mniej więcej określić jak długo będzie żył Twój film. Można przyjąć, że ten okres będzie trwał od 7 dni do nawet KILKU LAT.

Oczywiście prawie nigdy nie stanie się tak, że Twój film przepadnie w kompletny niebyt i przez najbliższy rok nie uzyska żadnego wyświetlenia. Ale dla uproszczenia, załóżmy, że film generujący 1-3 wyświetlenia dziennie można uznać za martwy.

Niektóre filmy potrafią żyć naprawdę długo na bardzo wysokim poziomie wyświetleń, zwłaszcza jeśli są uniwersalne i ponadczasowe. Skrajnym przykładem może być tutaj muzyka lub filmy dla dzieci, które są wielokrotnie oglądane przez tych samych widzów. Mamy też przykłady umiarkowane, np. poradniki lub filmy rozrywkowe. Tutaj z reguły nie będzie zjawiska jednego widza generującego wiele odsłon, natomiast ruch będzie pochodził raczej od pojedynczych osób odkrywających taki film.

Wyświetlenia filmu na YouTube - stały ruch
Statystyki przykładowego filmu, który mocno zakorzenił się w algorytmie. Zyskuje średnio ok. 50 wyświetleń dziennie, co dało 17700 wyświetleń w skali roku!

Wyświetlenia „pasywne”

To oczywiście analogia do szeroko rozpowszechnionego terminu „przychód pasywny”. Miejmy świadomość, że raz wykonana praca nad filmem, który
ma dobry temat,
idącą za nim wartościową treść,
oraz dopracowany tytuł i miniaturę
może generować wyświetlenia przez lata!

Zakładając, że jakiś film, który cały czas generuje ruch, został opublikowany dokładnie rok temu, możemy dojść nawet do tak skrajnych sytuacji, gdzie w pierwszej dobie film zdobył zaledwie 1% (lub nawet mniej) wyświetleń. Taki długotrwały ruch zapewniający ogromną żywotność może pochodzić np. ze strony głównej YouTube albo z polecanych filmów czy choćby wyszukiwarki.

To dobitnie pokazuje dlaczego YouTube jest platformą promująca wartościowe i jakościowe treści.

Wyświetlenia filmu na YouTube - stały ruch
Przykład filmu, który nie wygasł do zera i cały czas, pomimo kilku miesięcy generuje wyświetlenia na poziomie 50-100 dziennie

Uwaga! To że stosunkowo dość dużo filmów żyje na YouTube całkiem długo nie oznacza, że nie ma filmów, które gasną nagle po np. 3-4 dniach. Takie przypadki również się zdarzają, ale ma to miejsce z reguły przy słabszych, nietrafionych filmach. Pamiętaj też, że zawsze na Twoją korzyść zadziała statystyka i im więcej dobrych filmów będziesz tworzyć, tym większa jest szansa na to, że przynajmniej kilka z nich będą długowieczne.

Inną bardzo ciekawą kwestią jest to, że Twój film może nagle się obudzić. Wygląda to trochę tak jakby algorytm YouTube na ślepo wyrwał jakiś stary film z niebytu i zaczął go promować po np. pół roku ciszy. Nie jest to jednak do końca losowe działanie. Z tego, co zauważyłem po wielu latach pracy nad wieloma kanałami, YouTube dość starannie selekcjonuje filmy, które warto „obudzić”. Te filmy z reguły cechują się przynajmniej jedną z tych rzeczy:
wysoki średni czas oglądania,
poziom wyświetleń w pierwszych dobach na ponadprzeciętnym poziomie,
stosunkowo wysoki poziom klikalności w pierwszej dobie.

Wyświetlenia filmu na YouTube - odzyskanie ruchu
Przykład filmu, który pomimo niemal całkowitego wygaśnięcia przebudził się i zyskał organiczny ruch rzędu 100-300 wyświetleń dziennie

VI. Wyszukiwarka: YouTube vs Facebook

YouTube dysponuje bardzo dobrą wyszukiwarką. Jest to druga największa na świecie wyszukiwarka w Internecie. Ustępuje miejsca jedynie Googlowi, w którym nota bene indeksowane są filmy YouTube. Zatem jeżeli zadbasz o bardzo dobrą optymalizację swoich filmów jesteś w stanie utrzymać przez długi czas (wspomniana długa żywotność filmów) stały ruch na niektórych filmach i stały dopływ świeżych widzów m.in. dzięki wyszukiwarce.

Wyszukiwarka google a wyszukiwarka YouTube
Google na pierwszej stronie swojej wyszukiwarki odsyła często bezpośrednio do filmów z YouTube

Okazuje się, że coraz więcej ludzi szukając czegoś w Internecie (np. poradnika, wiedzy, instrukcji) wpisuje interesująca go frazę bezpośrednio w YouTube. Jest to bardzo silny sygnał, że ludzie coraz częściej będą woleli wykorzystywać wideo jako formę nauki i rozwiązywania potrzeb.

Widywałem kanały, które pomimo istotnych zasięgów z innych źródeł nadal generowały ruch rzędu 10-30% z wyszukiwarki.

Źródła odwiedzin na YouTube - Wyszukiwarka
Przykład kanału czerpiącego 18% wyświetleń z wyszukiwarki.

Jest to de facto darmowy ruch, który potrafi nam przynieść bardzo zaangażowanych widzów, głęboko zainteresowanych tematyką. Oczywiście nie każdy typ filmów nadaje się do optymalizowania pod wyszukiwarkę. Co więcej, nie zalecałbym tego dla innych filmów niż poradnikowe, specjalistyczne i przekazujące wiedzę. Dlatego np. filmy rozrywkowe powinny być traktowane zupełnie inaczej i nie powinny skupiać się tak bardzo na słowach kluczowych.

Po drugiej stronie mamy facebookową wyszukiwarkę. Spełnia ona zupełnie inną rolę.

Zauważ, że na YouTube wpisujesz zazwyczaj temat, czyli np. „Jak założyć bloga”, „Jak zarabiać na blogu”. Natomiast na Facebooku takie zapytanie nigdy nie padnie. Tam raczej szukasz już konkretnej osoby lub firmy, której nazwę już znasz. Facebookowa wyszukiwarka bazuje na innych zasadach, bardziej dostosowanych do użytkowania tejże platformy. Ciężko będzie Ci, jako twórcy, zostać odkrytym na Facebooku dzięki wyszukiwarce.

VII. Wideo jako natywna forma treści

Jeżeli Twoją zdolnością jest przemawianie, mówienie do kamery i wyrażanie emocji słowami, to naturalną forma przekazu powinien być dla Ciebie film. Po prostu wykorzystasz wtedy swoje predyspozycje i będziesz w stanie użyć wideo jako lewara.

I tutaj dochodzimy do ciekawego momentu, gdzie być może zastanawiasz się nad wybraniem platformy. W końcu na Facebooku można dodawać filmy, można to też robić na Instagramie, itd.

Ale jest też YouTube, który jest dedykowany TYLKO treściom wideo. Zobacz, że inne platformy społeczne, które dysponują możliwością dodawania filmów, nie traktują ich jako natywnej treści, tam raczej dominują obrazki i posty.

Jeżeli powiesz znajomym, że nagrywasz filmy, to prawdopodobnie każdy zapyta Cię o Twojego YouTuba, a nie Facebooka.

Dość kontrowersyjne jest to, w jaki sposób naliczane są wyświetlenia filmów na Facebooku. A raczej sposób, w jaki są oglądane. Polecam ten ciekawy artykuł (ENG)

Najprościej mówiąc – na filmach YouTubowych jest dużo większe zaangażowanie i utrzymanie uwagi widzów niż na Facebooku. Wynika to ze wspomnianej już w tym wpisie ulotności treści.

Czy to oznacza, że na Facebooku nie warto wrzucać filmów i że trzeba je kierować na YouTube? Nie do końca. Po prostu wiedząc, że FB nie jest natywną platformą do filmów i że „retencja” jest dużo gorsza niż na YT, umieszczałbym tam inne, dużo krótsze filmy. Z kolei YouTube traktowałbym jako rdzeń naszego „przemysłu” filmowego.

VIII. Podcasty

Kilka rzeczy o których wspominałem już wcześniej, czyli dobra wyszukiwarka, kojarzenie filmów przy pomocy podobnych słów kluczowych i podobnego typu odbiorców oraz darmowy system polecania filmów mogą czynić z YouTube idealny ekosystem dla podcastów.

Podcasty to z reguły dość długie (15min+) materiały, które świetnie można zoptymalizować pod słowa kluczowe i wyszukiwarkę. Dodatkowo skupiają raczej grupę odbiorców, którzy być może nie są liczni, ale za to bardzo zaangażowani w konsumowaną treść (wysoki czas utrzymania uwagi, merytoryczne komentarze).

Podcasty są bardzo ciekawym medium, które niemal zawsze nastawione jest na przekazywanie wiedzy, poradniki, rozwiązywanie konkretnych, specjalistycznych problemów. Taki „film” w postaci podcastu świetnie sprawdza się na YouTube, co czyni z tej platformy de facto również platformę podcastową.

Jest to dobra wiadomość dla osób, które nie chcą lub nie lubią występować przed kamerą. Możecie wykorzystać podcast jako wasze medium do dzielenia się wiedzą czy czymkolwiek innym. A oprócz osadzania takiego podcastu na dedykowanych temu platformom (Spotify, Anchor, Apple Podcasts itp.) można śmiało wykorzystać YouTube, gdzie taki materiał może z czasem być organicznie odkrywany przez odbiorców.

Ciekawym przykładem może być Michał Szafrański, dla którego bardziej natywną platformą jest jego własny blog, gdzie osadza właśnie swoje podcasty. Mimo to, że są one dostępne również np. na iTunes, to nadal YouTube generuje pod tymi nagraniami bardzo przyzwoite wyniki

Michał Szafrański Podcast na YouTube
Źródło: https://www.youtube.com/user/JakOszczedzac

Innym, dość gorącym i świeżym przykładem jest podcast Roba Gryna, który osiąga rewelacyjne wyniki.

Rob Gryn Podcast na YouTube
Źródło: https://www.youtube.com/channel/UCegdgNIlv8XlSei170jizxA

Oczywiście na pewno sam obraz w tego typu materiałach „robi robotę”, ale jestem przekonany, że gdyby widz miał dostępne jedynie samo audio, wyniki nie byłyby dużo gorsze.

IX. Przychody z reklam

I dodatkowa, ostatnia rzecz. Dla jednych nieistotna i pomijana, dla innych dość znacząca pozycja w przychodach. Są to reklamy AdSense, które możemy wyświetlać przy naszych filmach jeśli przekroczymy 1000 subskrypcji i YouTube przyjmie nasze zgłoszenie.

Zarobki z reklam nie są wysokie, ponieważ z reguły możemy liczyć na kwoty rzędy 3-14 PLN za każdy 1000 wyświetleń naszego filmu. Ten duży rozstrzał wynika głównie z dwóch rzeczy, czyli wieku i zainteresowań naszej widowni oraz czasu oglądania naszych filmów. Bez zagłębiania się w szczegóły – im dłuższe mamy filmy i im bardziej dojrzałą widownię, tym lepsze zarobki z reklam uzyskamy.

Przychody i zarobki z reklam na YouTube
Przykładowe zarobki na dwóch różnych kanałach. Średnio 13 PLN i 5 PLN na 1000 wyświetleń

O ile wielkie kanały mogą dzięki swojej skali zarabiać grube dziesiątki tysięcy złotych dzięki wpływom z reklam, to te mniejsze muszą się zadowolić kwotami rzędu kilkuset złotych miesięcznie.

Piszę to dlatego, że jest to jednak mimo wszystko taki drobny upominek od YouTube, gdzie mamy zapewnione dodatkowe źródło dochodu jako wynagrodzenie za budowanie przestrzeni reklamowej dla naszych widzów. Na Facebooku czegoś takiego nie zaznamy, więc warto po prostu o tym wspomnieć, że to kolejna rzecz różniąca obie te platformy i być może dla niektórych aspirujących twórców pokusa dodatkowego zarobku.

Podsumowanie

Nie napisałem tego wpisu, żeby dyskredytować Facebooka. Nie napisałem go też, aby idealizować YouTube. Obie te platformy mają swoje wady i zalety. To, na co chciałem zwrócić Twoją uwagę, to fakt, że diametralnie się od siebie różnią.

W tej różnicy upatruję jednak dużą korzyść i szansę dla Ciebie jako twórcy czy przedsiębiorcy. Prowadząc równolegle obie te platformy i tworząc dopasowany do nich content, masz dużo lepsze szanse na rozwój swojego biznesu. Uważam, że YouTube i Facebook świetnie się uzupełniają i oba te narzędzia są bardzo potrzebne w budowaniu biznesu. Nie szedłbym zatem drogą „albo Facebook albo YouTube”, a raczej połączyłbym te platformy.

W artykule chciałem wskazać to, w czym YouTube jest po prostu mocniejszy i dlaczego warto zwrócić na niego uwagę, jeśli myślisz o ekspansji w social media.

Mam też wrażenie, że pomimo już 15 lat istnienia tej platformy, jest ona owiana dość mocną tajemnicą, a dla wielu ludzi jest skomplikowana i ciężka do zrozumienia. Często z tego powodu, twórcy wchodząc na YouTube kopiują nawyki z Facebooka i tworzą content niedopasowany do realiów platformy. To duży błąd, który może oddalać od dużych wyświetleń i powodować frustrację. Dlatego mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi (i wielu innym mojego autorstwa) nie będzie już powielany.